Niedziela,  27 listopada
Dzisiaj nie pracujemy.
Zapraszamy w poniedziałek.
Od 15 lat zajmujemy się utylizacją i przetwarzaniem odpadów
Bieganie na dobre zagościło w jej sercu...

Jedna z najbardziej utalentowanych biegaczek polskich młodego pokolenia! Jest pod opieką czołowej specjalistki biegów średnich świata sprzed lat – Lidii Chojeckiej. Mając taką trenerkę i taki wzór, na dodatek – talent i ogromną determinacje w dążeniu do celu – można być pewnym, że wkrótce nie tylko lekkoatletyka, ale cały sport polski – będzie z tej zawodniczki dumny. Od kilku miesięcy jest wspierana przez firmę Eco Harpoon-Recycling. O kogo chodzi? Rozmawiamy z zawodniczką WLKS Siedlce Nowe Iganie – Wiktorią Wróbel.

- Jak trafiłaś do lekkoatletyki – do biegów?

- Do lekkoatletyki trafiłam w dosyć nietypowy sposób, bo…. przez pływanie, a następnie… triathlon. Na sportowej drodze mijałam wiele różnych dyscyplin, jednak to bieganie zagościło na dobre w moim sercu. Odkryłam, że to jest właśnie dziedzina, w której mogę się najbardziej wykazać i osiągać najlepsze wyniki. - No to powiedz jakie są Twoje rekordy życiowe? - Moim najnowszym rekordem życiowym jest 2:10.09 na 800 metrów na hali. To jedynie 8 setnych mniej od mojego rekordu na stadionie! Zeszłorocznym rekordem, jakim mogę się pochwalić, jest czas 4:30.59 na 1500 na stadionie, oraz jeden z moich ulubionych rekordów czyli 2:52.51 na 1000 metrów na hali. Mimo, że to rekord sprzed roku, wciąż tkwi w mojej pamięci!

- Ludzie sportu i trenerzy na Twojej drodze kariery?

- Pierwszym trenerem, który odkrył u mnie zamiłowanie do biegania był pan Sebastian Reczek, który sam uprawia biegi ekstremalne. Całe szczęście, że mnie do tego nie ciągnie! Ale fajnie jest miło spojrzeć na inne oblicze biegania. Drugą i moją obecną do dziś trenerką jest oczywiście Lidia Chojecka, która na profesjonalnym poziomie rozwinęła moje wcześniejsze treningi. Obecny jest często przy mnie pan Mariusz Murawski, który pomaga na treningach jako peacemaker, czy też umila czas na rozbieganiach.

- Lidia Chojecka – aktualny trener - to jedna z najlepszych biegaczek świata sprzed lat. Fajnie mieć taki autorytet?

- Oczywiście, bardzo cieszę się, że trafiłam na taką trenerkę. Jej doświadczenie znacząco wpływa na moje treningi, z czego chętnie korzystam, przez co moje zajęcia są dobrze dobrane i nie czuję się przetrenowana. Dzięki temu zawsze mogę dawać z siebie wszystko na zawodach.

- Czy jesteś zadowolona z dotychczasowych osiągnięć na bieżni?

- Jak najbardziej! Cieszę się z każdego dobrego startu i każdej „życiówki”, pobitej o chociażby setne części. Myślę, że warto cieszyć się nawet z małych zwycięstw, bo te wielkie nie są przecież cały czas. Mimo to liczę, że za jakiś czas będę się mogła pochwalić czymś więcej.

- Plany na ten sezon?

- Obecnie szykuję się do sezonu letniego i mistrzostw Polski na otwartym stadionie, no i oprócz tego, zawsze planuję poprawiać „życiówki”.

- Marzenia na przyszłość – start w igrzyskach, rekordy?

- Sama lubię o sobie mówić, że jestem osobą, która żyje chwilą i cieszy się z tego co ma. Jednak, jak na ambitną lekkoatletkę przystało, wciąż chcę iść się w górę, więc z pewnością moimi marzeniami są starty na arenie międzynarodowej, jak w mistrzostwach Europy czy świata, a może nawet i na Igrzyskach, choć pewnie umarłabym ze stresu.

- Wzór do naśladowania, idol, idolka z bieżni?

- Mimo, że to nie jest zawodniczka biegająca na moim dystansie, to za taką idolkę mogę uznać Ewę Swobodę. Nie boi się być sobą, wyróżnia się oryginalnym wyglądem, a przy tym jest niesamowicie dobra biegowo. Oprócz tego, jest jeszcze wiele osób w sporcie, które mi imponują, jedną z nich jest też moja trenerka, ponieważ chciałabym w przyszłości osiągnąć jej poziom.

- A czego najbardziej nie lubisz?

- Bardzo nie lubię fałszu w ludziach, jest to jedna z cech, które niesamowicie mnie od nich odrzucają.

- Czego najbardziej żałujesz?

- Chyba nie byłabym w stanie wymienić takiej rzeczy, bo uważam, że nawet te negatywne momenty w życiu uczą nas najwięcej i to dzięki nim jestem teraz gdzie jestem, dlatego niczego nie żałuję.

- Jakie jest Twoje życiowe motto?

- “Lubię gdy rzeczy są wolne” jest to cytat z książki, z którym bardzo się utożsamiam i mogę ten cytat nazwać swoim motem życiowym. Bardzo cenię sobie w życiu wolność i myślę, że bieganie jest mi w stanie ją w pewien sposób zapewnić.

- Jaki talent najbardziej chciałbyś posiadać?

- Bardzo chciałabym posiadać talent muzyczny. Jak byłam młodsza chodziłam nawet do szkoły muzycznej, jednak do dziś mało z tego zostało, a obecnie bardzo chciałabym umieć grać na gitarze. W obecnym stylu życia pełnym treningów może być to ciężkie, ale kto wie, może znajdę kiedyś wolną chwilę.

- Gdybyś mogła zmienić jedną rzecz w sobie, co by to było?

- Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, raczej nic był nie zmieniła, natomiast z osobowości oddałabym wszystko, aby nie być tak zapominalska. Zupełnie nie umiem sobie z tym poradzić!

- Co uważasz za swoje największe osiągnięcie? Sportowe i te obok bieżni – w życiu?

- Ze sportowych osiągnięć największe są oczywiście moje zwycięstwa na Mistrzostwach Polski bez wyjątków, a życiowe osiągnięcia nie są może tak efektowne, a mimo to jestem bardzo dumna, że udało mi się zaakceptować siebie. Jest to duże osiągnięcie ze względu na to, jak ciężko o to w dzisiejszych czasach i jak wiele nastolatków boryka się z niską samooceną.

- Gdzie najbardziej chciałabyś mieszkać i dlaczego?

- Od zawsze uwielbiam podróżować i zwiedzać świat, a mimo to nie mam jednego miejsca, gdzie najbardziej chciałabym mieszkać. Jest tak wiele pięknych miejsc na Ziemi, że ciężko wybrać jedno. Dlatego najbardziej chciałabym mieszkać tam, gdzie są bliskie mi osoby, bo tam czułabym się najlepiej. No, ewentualnie okolice Morza Śródziemnego bo je uwielbiam!

- Co jest dla ciebie najcenniejszą rzeczą w życiu?

- Najcenniejsze są dla mnie osoby, którymi się otaczam, wiem, że mogę im ufać, gdy coś jest źle, wspierają mnie i kibicują w sporcie i potrafimy dobrze się bawić i zawsze dobrze spędzać czas. Cieszę się, że w swoim życiu trafiłam na tak wyjątkowych ludzi.

- Jakie jest twoje ulubione zajęcie?

- Pewnie najłatwiejszą odpowiedzią byłoby stwierdzenie, że bieganie. Natomiast jest ono tylko jednym z wielu zajęć. Nie lubię się nudzić, więc zawsze, gdy zdarzy się okazja i wolny czas, staram się ją ciekawie wykorzystać. Bardzo lubię rysować i szkoda, że nie poświęcam na to tyle czasu co kiedyś. Bardzo często również oglądam filmy i mogę to nazwać moim hobby! Bo kinematografia jest dla mnie niesamowicie interesująca. 

- No to jaki jest twój ulubiony film? Jaki film ostatnio widziałaś? 

- Moimi filmowymi faworytami, z pośród których nie umiem wybrać jednego są ,,Grand Budapest Hotel” oraz ,,Fight Club”. Ten drugi obejrzałam już tyle razy, że niemal znam na pamięć! Natomiast ostatnio wróciłam z obozu, więc miałam możliwość zobaczyć parę filmów. Ostatnim jaki obejrzałam – to był ,,Taksówkarz”.

- Którą żyjącą osobę najbardziej podziwiasz?

- Może trochę zmienię pytanie i przedstawię nieżyjącą osobę jaką ta, którą najbardziej podziwiam. A jest to Freddie Mercury. Od lat jest moim idolem i gdybym tylko mogła, najchętniej przeniosłabym się w czasie, by na żywo posłuchać jego muzyki.

- Ulubiona książka? - Jestem w trakcie czytania “Portretu Doriana Graya” i mimo, że jeszcze tej książki nie skończyłam, jestem pod ogromnym wrażeniem stylu pisania i fabuły powieści, przez co mogę ją uznać za mojego… ulubieńca książkowego.

- Ulubiona forma spędzania wolnego czasu?

- Gdy zdarzy się okazja i trochę wolnego - bardzo lubię spotykać się ze znajomymi. Nieważne czy wychodzimy na jedzenie czy siedzimy i rozmawiamy, każda forma spędzenia czasu z nimi jest dla mnie wartościowa. Oprócz tego, często oglądam filmy. Uważam, że są lepsze od seriali.

- Ulubiona potrawa?

- Może po mojej posturze tego nie widać, ale wprost uwielbiam jeść, a moim ulubionym daniem jest makaron z krewetkami, a najlepszy robi oczywiście… moja mama.

- A ty co potrafisz ugotować?

- Jeśli mam przepis - to wszystko! Lubię wyzwania, a te kulinarne to jeszcze bardziej, więc moje umiejętności ogranicza tylko i wyłącznie wyobraźnia.

- Wspiera Cię firma Eco Harpoon-Recycling. Co to dla Ciebie oznacza? To pomoc finansowa w życiu czy w uprawianiu sporu?

- Wsparcie od firmy Harpoon, jest dla mnie ogromnym wsparciem, nie tylko finansowych, ale również z pewnością i w realizowaniu moich sportowych celów. Dzięki temu mam szansę jeździć na obozy przygotowawcze, a dzięki wsparciu finansowemu jestem w stanie pracować na profesjonalnym sprzęcie, który - nie ukrywając - tani nie jest. Jestem pewna, że przy tej pomocy moja kariera dalej będzie się rozwijać. I będą medale i rekordy!

- Wiktorio, powodzenia w realizacji marzeń!

Czy wiesz, że?
Rzucona w lesie butelka plastikowa rozłoży się w ziemi po 500 latach, guma do żucia po 5 latach, a niedopałki papierosów po 2 latach.
Aktualności
Stwórzmy czystą Polskę!
Nasi Partnerzy